Słonie w przemyśle turystycznym – co warto wiedzieć

Atrakcje ze zwierzętami są wszędzie i cały czas cieszą się ogromną popularnością. Sama nie jestem święta, ale od jakiegoś czasu jestem bardzo świadoma. Na niektóre atrakcje totalnie nie mam ochoty, niektórym jestem absolutnie przeciwna, a inne sprawdzam. Tak, jak zrobiłam to przed wylotem do Tajlandii marząc o spotkaniu ze słoniami.

Wydaje mi się, że już niby wszyscy to wiemy i każdy TRĄBI o tym dookoła, ale jednak wciąż o dobro tych TRĄB się rozchodzi…

Ja mam słabe nerwy i wszelkie okrutne historie bardzo ciężko mi się czyta. Jeśli wiesz, co dzieje się w turystyce związanej ze słoniami i jesteś wrażliwym człowiekiem, przejdź na koniec postu (w punktach piszę na co zwracać uwagę). Jeśli jednak temat nie jest Ci znany, zostań ze mną proszę i przeczytaj wszystko.

Szacuje się, że w Tajlandii żyje około 3-4 tysiące słoni, z czego jedynie połowa na wolności. Zwierzęta są wykorzystywane w turystce – do pokazów (tzn. „show”), jeżdżenia na nich oraz do pracy, np. przy budowie (do transportowania ciężkich materiałów).

Słonie są niezwykle wrażliwe, a silne zarazem. Aby poddały się woli człowieka do najdziwniejszych zadań są torturowane od małego. Są przywiązywane, więzione w małych klatkach, głodzone, bite, zastraszane. Mówi się o technice „łamania psychiki” – słoniątko zaczyn a się poddawać, aby uniknąć cierpienia. Potem ten słoń trafia na ulicę, do cyrku, w miejsca atrakcji turystycznych. Jeśli myślisz, że życie słonia zmienia się w tym momencie na lepsze to jesteś w głębokim błędzie.

Słonie są tresowane zazwyczaj od 2 roku życia, z założenia do końca swoich dni. Słoń przeciętnie żyje jak człowiek, więc wyobraźcie sobie 70-80 lat pracy, dzień w dzień, bez odpoczynku. Każdy pokaz „sztuczek” zawiera w sobie przemoc wobec słonia, chociaż właściciele starają się to sprytnie ukryć.

Jeżdżenie na słoni jest samo w sobie dla niego cierpieniem, ze względu na budowę kręgosłupa. Można przeczytać wiele artykułów na ten temat. Słonie używane w trekkingach często noszą na swoim grzbiecie kilka dorosłych osób – to zdecydowanie dużo za dużo, biorąc pod uwagę, że uznaje się 100 kg za ciężar, który słoń może nieść.

Jeśli widzimy słonia robiącego sztuczki – tańczącego, kopiącego piłkę, czy rysującego trzymanym w trąbie pędzlem to chyba nikt nie ma wątpliwości, że nie są to naturalne dla słonia czynności. Musisz wiedzieć, że zwierzę nauczyło się tego poprzez stosowanie okrutnych technik, a każdy „występ” jest wynikiem strachu i wbijania mu się w ciało ostrego haka….

W Tajlandii na chwilę obecną są 3 etyczne sanktuaria dla słoni (https://www.sassyhongkong.com/travel-ethical-elephant-sanctuaries-thailand/ ). Jeśli nie jesteś w stanie odwiedzić żadnego z nich, uważnie sprawdź miejsce, do którego zamierzasz się wybrać.

Co na pewno powinno zwrócić Twoje podejrzenia:

  • Słoń jest przywiązany i ma ograniczony ruch. Widać to na pierwszy rzut oka, słonie wiązane są sznurami, ale też często ich nogi są okute w łańcuch, przywiązane do drzewa lub pala.
  • Słoń jest pomalowany, ozdobiony jakimiś materiałami.
  • Słoń wykonuje jakiekolwiek „sztuczki”.
  • Osoba „opiekująca” się słoniem trzyma w ręku hak – to ostro zakończone narzędzie na drewnianym kiju.
  • Propozycja jeżdżenia na słoniu – zdecydowane nie!

Jeśli intuicyjnie czujesz, że coś jest nie tak to z dużym prawdopodobieństwem właśnie tak jest. Pytaj, sprawdzaj i podejmuj świadome decyzje!

Post, który właśnie przeczytałeś dotyczy słoni, pamiętaj jednak, że należy sprawdzać odpowiednie warunki do kontaktu ze WSZYSTKIMI zwierzętami.

 

Dodatkowo zamieszczam link do smutnego artykułu dotyczącego życia słonicy Tylke:

Zginęła w walce o swoją wolność – słonica Tyke

 

Mieszkałam przez kilka miesięcy w Londynie, przez rok na Malcie, a teraz jestem w Australii. Piszę do Ciebie ze słonecznej Sydney o życiu, o tym kraju, o podróżach i przemyśleniach emigranta. Serdecznie Cię zapraszam do odkrywania świata ze mną!

Zostaw swój komentarz, wymieńmy się myślami! Możesz także podzielić się tym wpisem z innymi!!

Comments

  1. Aga says:

    Bardzo bardzo Ci dziękuje za ten wpis. To bardzo ważne !

Leave a Reply